|
Diabeł tkwi w oddechu
Rozmowa z reżyserem Andrzejem Jamrozem, autorem projektu "Człowiek w teatrze życia", w którym udowadnia, że poprzez ćwiczenia oddechu można zwiększyć pewność siebie i poprawić swoje relacje z innymi ludźmi
- Oddychamy automatycznie, nie zastanawiając się nad tym czy robimy to dobrze, czy źle. I wydawałoby się, że organizm sam sobie to dozuje. Pan tymczasem twierdzi, że wielu ludzi ma kłopoty z powodu złego oddychania.
- Potwierdzają to moje doświadczenia, także teatralne. Ten nasz "automat oddechowy" nie nadąża za zmianami środowiska w jakim żyje człowiek. Świat wokół nas pełen jest napięć i przerastających nas problemów. Narasta konflikt między cywilizacją techniczną, a naszą "naturą". Przybywa źródeł stresu, który zakłóca naturalny rytm oddychania. W stresie nieświadomie zaczynamy oddychać głębiej co jest początkiem kłopotów.
- Jakich?
- Zbyt głęboki oddech doprowadza do nadmiernego wydalania z organizmu dwutlenku węgla i obniżenia jego zawartości we krwi, poniżej niezbędnego pułapu. To utrudnia przyswajanie tlenu na poziomie komórkowym i rozregulowuje działanie całego organizmu, prowadzi m.in. do niedotlenienia mózgu. I zaczynają się nieprzyjemne objawy jak...
Więcej o sztuce korelacji oddychania z działaniem możesz znaleźć na stronie:
http://www.akcjodynamika.alte.pl
|